Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pesto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pesto. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 marca 2015

A Ty co zielonego weźmiesz dzisiaj do pracy?!

Jak tylko zaczyna się marzec, wpadam w zieloną manię. Jestem tak spragniona świeżej zieleni, że na potęgę sieję rzeżuchę, kupuję hiacynty i gapię się obłędnym wzrokiem na krokusy i przebiśniegi sąsiadów. A w kuchni przede wszystkim tłukę pesta, pasty z zielonego groszku, pożeram sałatę, roszponkę, bazylię, szpinak i szczypior (a mam go sporo, każda kiełkująca cebula, trafia u mnie do doniczki). Jednym słowem - każdy chlorofil, który wpadnie mi w ręce.
Raduję mnie trawiasta zieleń na talerzu, a pesto z rukoli jest zabójczo zielone.





Aby radować nim oko i podniebienie, potrzeba:
  • 100 g umytej rukoli (najczęściej pakowane są po 250 g, czyli bierzemy pół paczki)
  • pół szklanki orzechów włoskich lub płatków migdałów
  • pół szklanki oleju z orzechów włoskich lub dobrej jakości oleju rzepakowego
  • ząbek czosnku
  • 2 łyżki startego parmezanu lub innego twardego sera
  • łyżka soku z cytryny
  • sól i pieprz do smaku
Orzechy prażymy na patelni, a gdy ostygną, blenderujemy je z resztą składników. Doprawiamy solą i pieprzem Ja jem pesto najczęściej na ciepło z makaronem. A do pracy biorę taki lunch-box:


piątek, 13 czerwca 2014

Pesto ze świeżych pomidorów - czyli koniec z jego kupowaniem

Dzisiaj, żeby zjeśc pyszny obiad musiałam tylko ugotowac makaron i lekko podprażyc orzechy, co oznacza: a) mnie stania w kuchni z pętającym się pod nogami dziecięciem i pilnowaniem stanu rodzinnej zastawy, namiętnie wyciąganej przez niego z kuchennych szafek, 
b) mniejsze dogrzewanie mego klimatyzowanego apartamentu :P
Nie jest to oczywiście oryginalne pesto rosso, ale jego swobodna interpretacja ze świeżymi pomidorami i orzechami włoskimi.







Dla 4 głodomorów szykujemy:
  • 2 duże pomidory
  • garśc świeżych liści bazylii
  • 2 ząbki czosnku
  • pół szklanki uprażonych (delikatnie) orzechów włoskich
  • 2 łyżki dobrego oleju rzepakowego
  • sól i pieprz do smaku
  • paczka makaronu
 



Pomidory myjemy i kroimy żeby zmieściły się w naszym naczyniu rozdrabniającym (nie obierałam ze skórki, ale znam takich co muszą miec obrane - każdy ma jakieś fobie). 
Obrane orzechy prażymy lekko na patelni. Ząbki czosnku obieramy i dorzucamy do naczynia. Dokładamy umyte liście bazylli i podlewamy olejem. Blenderujemy wszystko razem. 



Do garnka wrzucamy ugotowany makaron i dokładamy pesto. Delikatnie podgrzewamy, często mieszając. Szamamy.